Informacje

Najbliższe spotkanie:
29.02.2012 godzina 19.00
Dom Katechetyczny w Wapienicy

Newsletter Klubu Taty

Jeśli chcesz otrzymywać aktualne informacje na temat Klubu Taty podaj swój adres e-mail *

* w każdej chwili możesz zrezygnować z otrzymywania informacji

Inspiracje
"Tatą jesteś do końca życia..."
Wstaw nasz banner!

Archiwum kategorii ‘Mąż’

Kolekcja banerów archiwalnych spotkań KT

O tych sprawach już mówiliśmy :)

Donald Turbitt – spotkanie dla mężczyzn

Plik audio z konferencji:


Donald Turbitt – Spotkanie dla mężczyzn 21.10.2011.mp3

GALERIA


Tratwa czy parowiec?

Tato musi wiedzieć gdzie prowadzi swoje dzieci, jakie wartości chce im przekazać.

Plan dnia, tygodnia czy plan kwartalny to już standard w pracy. I chyba tak pozostanie, bo wskazuje na cel działań i stopień ich realizacji.

Wychowanie dziecka to misja która musi mieć swój plan i cel a często podobne jest do tratwy która płynie z prądem i mamy niewielki wpływ na kierunek i prędkość, bo: rządzi rzeka.

 

Tato Prawdziwy, przejęty swoją rolą jest kapitanem parowca, który bardzo często płynie pod prąd omijając potężne przeszkody wioząc ludzi i ładunek bezpiecznie i mądrze.

 

Mark Twain w książce „Życie na Missisipi” w sposób piękny i realistyczny opisuje czas który spędził na parowcu poznając tajemnice jego dowodzenia i wysiłek który musiał włożyć, żeby docierać już jako kapitan, bezpiecznie do celu.

Tato!Tratwa czy parowiec?

Łatwiej jest na tratwie to fakt – ale czy bezpieczniej?

Wywiad z „Dzikim”…

Chodząc tu i tam po necie trafiłem na wywiad, a że osobnik jest mi znany przeczytałem i polecam:

Grzegorz Wacław „Dziki” — były anarchista. Jego poruszające świadectwo zdominowało książkę o nawróconych muzykach rockowych „Radykalni”. Ojciec czworga dzieci. Mieszka w Warszawie.

„Marcin Jakimowicz: Wiesz, że nigdy nie spotkałem człowieka, który by tak namacalnie doświadczył dotknięcia Pana Boga jak Ty?

Grzegorz Wacław: — O czym ty gadasz, człowieku?

Cytat z naszej rozmowy w z „Radykalnych” sprzed dekady: „Zamknąłem oczy i miałem taką jazdę, jakbym był pięć centymetrów nad ziemią, jakby moje oczy odwróciły się do środka, jakbym patrzył w głąb siebie. A tam żadnych flaków, żadnych kości, żadnych żył… nic. Tak jakbym był napompowanym balonem. Widziałem od spodu swoje tatuaże. Taka jazda! W środku byłem pusty i wypełniało mnie jaskrawozielone, opalizujące światło. Miałem takie doświadczenie: w środku nie ma nic, tylko światło”. To mało?

— Wiesz, jak koszmarnie się w tamtej chwili czułem? Doświadczyłem Bożej potęgi i byłem jak sparaliżowany. Koszmar. Nie chciałbym drugi raz tego doświadczać. Wystarczył raz i dziękuję.

To doświadczenie do czegoś się przydaje? Wspominasz je w kryzysie? Mamy przecież bardzo krótką pamięć…

— Przydaje się. Tego typu doświadczenie wystarczy przeżyć raz. To jest trauma, jak z wojny. Jakby ci granat wybuchł w ręce, dosłownie. Powiem ci szczerze, ja na początku mojej drogi w Kościele miałem jeszcze jedno, bardzo mocne doświadczenie. W czasie rekolekcji na Jasnej Górze widziałem opętanego zakonnika. Wył na cały kościół: Jezusie, synu Dawida, ulituj się nade mną! Egzorcyzmowali go pod obrazem. Położyli mu na czole Komunię świętą, która wypaliła mu znamię w kształcie opłatka. Stary, ja po tych dwóch sytuacjach zobaczyłem wyraźnie dwie rzeczy. Pierwsza: Jest Bóg i jest demon, niszczycielska, wroga człowiekowi siła. Druga: Bóg jest silniejszy. Po tym wszystkim przestałem się bać. Boję się dziś tylko w takich momentach, gdy jestem w grzechu ciężkim. Wtedy naprawdę się boję.”

czytaj resztę >>

Małżeństwo czy Rodzina?

Małżeństwo jest sercem rodziny  i z  niego wypływa siła do budowania jej prawidłowych relacji.

Małżeństwo to dwoje obcych genetycznie ludzi  obojga  płci, którzy zdecydowali się  rozpocząć  wspólnie życie i stworzyć rodzinę, której pozostają sercem i mózgiem.

Definicja może infantylna, ale warto sobie przypominać  i  uświadamiać że małżeństwo to nie to samo co rodzina. We współczesnych czasach wspiera się rodziny, integruje rodziny, prowadzi duszpasterstwa dla rodzin – zapominając o tym elementarnym i podstawowym związku jakim jest małżeństwo  umniejszając mniej lub bardziej świadomie  jego znaczenie.  Taki trend wymazujący ze słownika pojęcia mąż i żona, zamieniając je„partnerami”  czy opiekunami funkcjonuje od dawna  i osłabia   motywację do budowania i umacniania tzw.  staroświeckich ( czytaj: cennych)  wartości jaką jest małżeństwo.

Wśród ludzi „dobrych” i pobożnych często postrzeganym problemem jest ciągła troska o dzieci, ich przyszłość, edukację, warunki socjalne  i pomijanie lub lekceważenie konieczności pielęgnowania relacji ze współmałżonkiem która daje siłę, smak i radość rodzinie.

Z Bożą pomocą i w wierności przysiędze małżeńskiej  łatwiej budować zdrową rodzinę w  oparciu o szczęśliwe małżeństwo.

Podstawową komórką społeczną jest małżeństwo, bo to ono daje początek rodzinie i relacjom wewnątrz niej. Nie pozwólmy wymazywać ze słownika codziennego słów: mąż, żona, miłość, wierność i zastępować słowami które niszczą piękną i normalną więź między mężem i żoną.

Nie ma sakramentu rodziny, jest sakrament małżeństwa i to w nim jest największa siła  rodziny.

„Rodzina jest instytucją, u podstaw której stoi małżeństwo. Nie można w życiu wielkiego społeczeństwa ustawić prawidłowo rodziny, nie ustawiając prawidłowo małżeństwa”

Karol Wojtyła

Rodzina to instytucja pośrednicząca między jednostką a społeczeństwem i nic nie może jej całkowicie zastąpić. Jej podstawą jest przede wszystkim więź międzyosobowa pomiędzy mężem i żoną, oparta na uczuciu i wzajemnym zrozumieniu”

Benedykt XVI

„Podstawą prawdziwej miłości do dziecka jest autentyczna miłość między małżonkami”

Jan Paweł II

Relacja ze spotkania 23.02.2011

Foto-relacja – autor zdjęć Jarek Jędrysko:

Plastyczne serduszko…

Jak plastyczne jest serduszko i umysł dziecka można przekonać się codziennie obserwując jego zmagania z codziennymi czynnościami i podpatrywaniem dorosłych.

Ogromna odpowiedzialność spoczywa na nas rodzicach, jesteśmy bowiem najważniejszymi punktami odmiesienia dla młodego człowieka. Słowa, czyny emocje to standardy dla dziecka, bo : tata i mama wiedza najlepiej.

I prawdą jest  że jesteśmy najważniejsi do pewnego czasu, ale ten dany nam przez Boga czasz jest najważniejszy emocjonalnie dla dziecka.

Charakter kształtują nawyki powtarzane wielokrotnie podczas dnia, zachowania które naprowadzają dziecko na odpowiednie tory i nadają odpowiedni kierunek jego życiu.

Dlaczego to takie ważne i zarazem pożyteczne?

Świadomość ważności dla naszego dziecka naszych zachowań jest bodźcem do naszej, rodziców -samokontroli. Uświadomiwszy sobie, czasem boleśnie jak bardzo dziecko potrafi dosłownie i poważnie traktować nasze słowa, musimy zwracać większą uwagę na to w jako sposób realizujemy nasze rodzicielstwo.

I byłoby to niezmiernie trudne, gdyby nie świadomość, że mądrości w postępowaniu z naszymi dziećmi możemy się uczyć od konkretnej Osoby. Od Kogoś kto codziennie daje nam poprzez swoje Słowo wskazówki odnośnie wychowywania dzieci, a poprzez swojego Ducha codzienna zachętę i siły do tego.

Bóg, Stwórca i Twórca rodziny jest dostępny dla nas jak nikt inny, i chyba najbardziej jak tylko można zainteresowany rozwojem dobrych relacji z naszymi dziećmi i ich przyszłością.

To można sprawdzić, samemu. Ale trzeba rozpocząć prosząc Boga o mądrość w wychowywaniu dzieci i o wytrwałość w szukaniu Jego prowadzenia.

Odpowiada zawsze, bo On taki jest – i pozwala się znaleźć.

Odpowiedzialny Tata szuka odpowiedzi u Źródła, do którego płynie się pod prąd narzucających się zachowań współczesnego świata.

Wychowuj chłopca odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet w starości.

Przyp. 22,6

Kto się boi Pana, ma mocną ostoję, i jeszcze jego dzieci mają w niej ucieczkę.

Przyp. 14,26

Po spotkaniu 1.03.2010

Wdrażaj chłopca w prawidła jego drogi, a nie zejdzie z niej i w starości.

Ks.Przypowieści 22/6

Kilka wniosków i zachęt po spotkaniu Klubu Taty

Daj czas swoim dzieciom” 1.03.2010

  • Dzieci są „dobrem” powierzonym nam przez Boga

  • mamy bardzo mało czasu dla naszych dzieci – próbujemy coś zmienić

  • musimy wykorzystywać czas który mamy mądrze i intensywnie

  • dziecko potrzebuje bliskości taty, jego uwagi i jego czasu

  • Tata modli się za swoje dzieci i błogosławi je

  • planujemy indywidualny czas z każdym z dzieci

  • rozmawiamy z żonami na temat potrzeb i zainteresowań dzieci

  • zachęcamy się wzajemnie i modlimy się za siebie

Dziękuję! Faceci KT jesteście niesamowici!

Liścik…

Proste sprawy często są najtrudniejsze. Zapominamy o tych oczywistych traktując je jako mało ważne. Ale świadomość tego, że życie składa się z drobiazgów i przede wszystkim z małych spraw,  powinna zachęcić do rewizji nadzwyczajnej przyzwyczajeń.

Bo dlaczegoż to romantyczny narzeczony- staje się nudnym mężem,

pamiętający o imieninach chłopakiem – zapominającym o rocznicy ślubu małżonkiem,

przynoszący  kwiaty młodzieńcem – pozbawionym fantazji, zmęczonym mężczyzną.

To wymaga wysiłku, ale ręczę że się opłaci.

Przypomnieć sobie trzeba te chwile, sytuacje, upodobania związane z naszym narzeczeństwem i początkiem małżeństwa, które dawały świeżość, polot i i to coś… czego teraz niejednokrotnie brakuje.

Proponuję teścik: miły, szczery liścik miłosny do swojej żony, napisany odręcznie, na kartce papieru !

Dlaczego miłosny?- bo tak ma być w małżeństwie.

I już wam zazdroszczę…

życzliwy